&Viribus Unitis Suum Cuique &

aktualnosci

1 lip 2019

56. Komersz Narodów Bałtyckich 56. Komersz Narodów Bałtyckich już za nami! Warszawę odwiedziło ponad 250 korporantów z Łotwy, Estonii, Niemiec i Polski! Uroczystości trwały trzy dni, przyciągnęły również ponad 200 gości spoza korporacji, wszystkim serdecznie dziękujemy!

30 cze 2019

Bal Welecji Pierwszy powojenny Bal Welecji już za nami. Pośród prawie trzech setek przyjaciół, w murach, w których odbywały się wszystkie przedwojenne warszawskie Bale Welecji, przy dźwiękach wspaniałej muzyki. Bal minął nam szybk... »

27 cze 2019

Bal Welecji już piątek Szanowni Państwo! Bal Welecji, który otworzy 56. Komersz Narodów Bałtyckich już w piątek! Zapraszamy do uczestnisctwa w Balu, Sobotniej Mszy Świętej (13:00 kościół pw. Najświętszego Zbawiciela), Konc... »

aktualnosci

Podstawą Welecji jest dewiza Viribus Unitis Suum Cuique - co w języku polskim znaczy wspólnymi siłami każdemu co mu się należy. Zwłaszcza drugi człon naszej maksymy ma istotne znaczenie. Wywodzimy zeń zasadę tolerancji i szacunku dla wszystkich poglądów i punktów widzenia.

aktualnosci

Stefan Higersberger

 

Stefan Higersberger /1863 - 1932/

 

 

Założyciel Korporacji Welecja. Stefan Higersberger urodził się w roku 1863 w majątku swego ojca, w Skrzanach, pow. Gostynin woj. warszawskie. Urodził się jako syn Feliksa Józefata Higersbergera i Anieli z Pruszaków.

 

Ojciec jego, prawnik z wykształcenia, zajmował się przede wszystkim prowadzeniem gospodarstw rolnych. Oprócz Skrzan posiadał bowiem Bieniewo pow. Sochaczew, Rataje i Piotrów pow. Gostynin, Choceń pow. Włocławek, Głębokie pow. Koło. Nie dawały one czasu na poświęcenie się bez reszty wyuczonemu zawodowi. Jedynie w młodych latach wykonywał wyuczony zawód, pracując w tak zwanym wówczas Sądzie Pokoju Okręgu Błońskiego, jako aplikant, podsędek, obrońca sądowy - lata tysiąc osiemset czterdzieste. Znalazł jednak czas, aby w roku 1863 sprawować funkcję skarbnika Powstańczego Rządu Narodowego na terenie powiatu Gostynin.

 

Jako ciekawostkę warto podać przypadek, który mu się wydarzył, gdy przewoził kasę tego Rządu. Przewoził ją bryczką zaprzężoną w parę dobrych koni, którymi powoził stangret. Przejeżdżali przez las między Skrzynami a Gostyninem, gdy otoczył ich patrol kozacki. Dowódca patrolu - oficer - oświadczył Feliksowi Higersbergerowi że jest aresztowany, zsiadł z konia, którego oddał kozakowi, a sam z pistoletem w ręku usiadł na bryczce obok aresztowanego. Kozacy beztrosko pojechali naprzód i jechali przed bryczką w oddaleniu o jakieś sto do dwustu metrów. Gdy bryczka mijała drogę boczną, Feliks Higersberger sięgnął po tabakę, którą wtedy powszechnie zażywano, i sypnął nią oficerowi w oczy. Ten nie wydawszy żadnego głosu, chwycił się za oczy. Widocznie "zatkało" go, nie mógł wypowiedzieć słowa. Feliks Higersberger zepchnął go z bryczki, stangret zaciął konie batem i skręcił w boczną drogę. Umknęli. Ciekawą jest sprawą, że władze rosyjskie nie wyciągnęły w stosunku do Feliksa Higersbergera żadnych konsekwencji. Prawdopodobnie oficer kozacki nie przyznał się do swego niepowodzenia. A może wraz ze swym oddziałem oddalił się w inne strony? Gdy syn Feliksa Higersbergera Stefan uzyskał maturę, wysłał go ojciec na studia rolne do Rygi, gdzie Stefan ukończył Wydział Rolny tamtejszej Politechniki.

 

W czasie studiów Stefan Higersberger wstąpił do Akademickiej Korporacji Arkonia, której członkiem był w ciągu trzech lat. W roku 1883 wspólnie z liczną grupą Arkonów wystąpił z Arkonii i razem z tą grupą założył Korporację Welecja (studiował w Rydze w latach 1880-84).

 

Jako filister, do końca życia utrzymywał z Welecja żywy kontakt. Liczne miał pamiątki z czasów weleckich, niestety prawie wszystkie przepadły w czasie ostatniej wojny. Zachowało się jedynie Sprawozdanie Komitetu Stowarzyszenia Filistrów Welecji za rok 1930/31.

 

Ożeniony był Stefan Higersberger ze Stanisławą z Ossowskich. Miał z nią 5 synów i 2 córki. Trzech synów ukończyło wyższe studia rolnicze i gospodarowało na wsi, dwóch zostało inżynierami dróg i mostów, jedna córka ukończyła Politechnikę, wydział Chemii.

 

Stefan Higersberger do 1910 roku mieszkał i gospodarował w majątku Piotrów, po czym przeniósł się do Warszawy, gdzie pracował w Zarządzie Towarzystwa Ubezpieczeń od Ognia i Gradu "Snop", którego był założycielem i organizatorem. Piotrowem zarządzał jednak w dalszym ciągu, dojeżdżając DO niego w każdą sobotę, a na miejscu mając wykonawcę - rządcę.

 

W czasie gdy gospodarował sam, pełnił różne funkcje społeczne Między innymi był sędzią gminnym. Sędzia gminny był wybierany przez miejscową ludność. W sądzie urzędowym językiem był język rosyjski. Stefan Higersberger, rozsądzając na przykład dwóch okolicznych chłopów, musiał używać języka rosyjskiego i zwracać się do nich przez tłumacza. W roku 1905 zaczął wprowadzać do sądu język polski. Został za to przez "naczalnika ujezda" (odpowiednik naszego przedwojennego starosty) zdjęty z urzędu. "Naczalnik ujezda" zarządził wybory dla wybrania nowego sędziego, wyborcy wybrali jednak Stefana Higersbergera ponownie. "Naczalnik" nie zatwierdził wyborów i zarządził wybory jeszcze raz. Na sędziego znów został wybrany Stefan Higersberger. wówczas władze rosyjskie zaaresztowały go i osadziły w więzieniu w Warszawie. Wydostał się z niego za kilka bardzo wysokich łapówek. Przesiedział jednak pewien czas, nie pamiętam jak długi.

 

W roku 1929 Stefan Higersberger zakończył swą pracę w "Sno-pie", opuścił Warszawę i na stałe zamieszkał w Piotrowie.

 

Zmarł 1. IX. 1932 r. i pochowany został w grobie rodzinnym na miejscowym cmentarzu parafii Białotarsk, której kościoła był kolatorem i ofiarodawcą ziemi pod budowę nowego kościoła.

 

Jego dwóch synów Jan i Zbigniew wstąpiło do Korporacji Jagiellona. Z Welecją jednak utrzymywali ścisły kontakt. Atmosfera domu Stefana Higersbergera przepojona była tradycją oraz ideałami weleckimi.

 

Opracował syn Stefana

/-/ mgr inż. Jan Higersberger

Warszawa, 30.VI. 1982