&Viribus Unitis Suum Cuique &

aktualnosci

5 gru 2019

"Elektrotechnika wczoraj, dzisiaj i jutro" Na spotkaniu kwaterowym mieliśmy okazję gościć wybitnego inżyniera elektrotechnika, profesora nauk technicznych, wykładowcę Politechniki Warszawskiej, prezydenta Institute of Electrical and Electron... »

21 lis 2019

Wykład otwarty pt.: "Model standardowy" z prof. K. Meissnerem W ostatni czwartek wraz z SKN Filozofii Nauki  UW organizowaliśmy wykład otwarty poświęco ny Modelowi Standardowemu na Wydziale Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego przy ul. Paste... »

16 lis 2019

Śp. fil. dr Arkadiusz Peisert Korporacja Akademicka Welecja z wielkim smutkiem informuje, że w dniu 13. listopada 2019 roku zmarł nagle nasz drogi przyjaciel i wieloletni aktywny członek naszego stowarzyszenia  fil. dr Arkadiusz Peisert. ... »

aktualnosci

Podstawą Welecji jest dewiza Viribus Unitis Suum Cuique - co w języku polskim znaczy wspólnymi siłami każdemu co mu się należy. Zwłaszcza drugi człon naszej maksymy ma istotne znaczenie. Wywodzimy zeń zasadę tolerancji i szacunku dla wszystkich poglądów i punktów widzenia.

aktualnosci

Józef Tuliszkowski /1870-1942/

 

Pochodził z rodziny ziemiańskiej, osiadłej na Wołyniu. Gimnazjum ukończył w Rydze i tam studiował na Politechnice w latach 1891-1897, uzyskując dyplom inżyniera mechanika. W tych latach był członkiem Welecji, której losami żywo interesował się w późniejszych czasach, w Warszawie; swoje przywiązanie do barw przejawiał m.in. w używaniu na codzień różnych drobnych odznak Stowarzyszenia. Wcześnie, bo już w czasie studiów ujawnił zainteresowanie pożarnictwem, co stało się jego życiową pasją. Należał do miejscowej straży ogniowej i czynnie brał udział w jej akcjach; uprawiał też z zamiłowaniem yachting morski.

 

Po ukończeniu studiów pracował w Kijowie w przedsiębiorstwach instalacyjnych do 1903 roku, kiedy utworzył prywatne biuro techniczne. Następnie - do roku 1909 - kierował fabryką wyrobów drewnianych w Zwierzyńcu k/Zamościa. Po przesiedleniu się do Warszawy - wierny swej pasji - zaangażował się w charakterze naczelnego instruktora w Stowarzyszeniu Ochrony Przeciwpożarowej "Snop", agendzie Centralnego Towarzystwa Rolniczego /CTR/. Ewakuowany wraz z instytucją, w 1915 roku w głąb Rosji, mógł powrócić do Warszawy dopiero w 1918 roku. W Polsce niepodległej, natychmiast po powrocie do kraju zajął w pożarnictwie czołowe miejsce. Był, w paru nawrotach, komendantem Warszawskiej Straży Ogniowej i współorganizatorem sieci ochotniczych straży ogniowych w małych miasteczkach a nawet wsiach. Mimo zaawansowanego wieku przeszedł przeszkolenie wojskowe i został mianowany szefem W-łu Pożarnictwa w Ministerstwie Spraw Wojskowych, w. randze ppułkownika.

 

Założył jako współwłaściciel firmę "Strażak" wytwarzającą sprzęt i narzędzia pożarnicze. Zaprojektował konstrukcję samochodowych drabin pożarniczych, rozsuwanych do wysokości 18 metrów. Dwa wyprodukowane egzemplarze takich drabin zdały pozytywnie egzamin w miejskich strażach ogniowych Piotrkowa Trybunalskiego i Radomia. Wydał cenny, wielotomowy podręcznik pożarnictwa. Zabierał głos w prasie, jako znawca przedmiotu.